lenqa blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2004

jA rulE – znow on w glownej roli…jest do tego stworzony.mówią że gra ale ja twierdze że on juz taki jt poprostu.
kiedy ja się chce spotkać kiedy tego potrzebuję, kiedy mam nadzieje że ktoś w koncu bedzie dla mnie miły… to nie dochodzi do spotkania bo: „dzisiaj wychodze i juz nie bede mogl wyjsc w tym tyg.” po czym wychodzi dalej dzien w dzien…”wlasnie sie umowiles musze wychodzic”
a ja … taka głupia czekałam. ale jak widac w czasie przeszlym. bo już nie czekam nie chce mi sie nie warto, bo i tak i tak byłabym krzydzona jak zawsze

wciąż jestem (jakas) nienasycona…czegos mi brakuje, i tak naprawde nie wiem czego chcę od życia.

moje życie jest takie monotonne i przepełnione rutyną, nie mam żadnych pasji zainteresowań- jestem zerem
wydaje mi się że wszyscy się ode mnie oddalają i odwracają – czy to sluszne podejżenie?czy tylko chwila załamania zycia towarzyskiego?
kto mi odpowie na to pytanie- czy wogole ktos zna na nie odpowiedz?- jedyna osoba to ta kta jest poza moim zasiegiem :(
nadszedł moment w których wszyscy mi mówią jak to ja pasuje do jA rulA , że nie widzą innej osoby niż ja u jego boku i u mojego innej niż on…
to naprawdę miłe słowa ale znów powracaja dawne myśli- nadzieja-że kiedyś będzie inaczej.
ale ja wiem że to juz nierealne chodz kilka osob sie wpisalo na liste tych którzy wierzą w to i wiedzą że tak juz musi być że ejsteśmy stworzeni dla siebie
może i tak jest ale ta druga połowa hmmmm jest taka… hmmmm ( co sie nie odezwe to juz cos zle , ostra krytyka kazdego slowa…. on już nie ma wiary we mnie nie wierzy mi w nic nawet w to że się zmieniam)

słowa piękne i prawdziwe…
są ososby na świecie które naprawdę kocham… (r, n)
piszę skrótami bo ktoś możę to zobaczyć ale nie o to mi chodzi …chodzi właśnie o to żeby akurat tego nikt nie wiedział tylko moje serduszko!
mam dla kogo żyć dltego jeszcze jestem na tym świecie…cieszę się życiem, chociaż są i te gorsze dni kiedy wolę sie wyciszyć i nie rozpoczynac nowych wojen…
chodzi o to żeby ich unikać yep!!
mama mnie odprogramowała i jest już idealnie…kto się zajmował kiedykolwiek bioenergoterapeutyzmem napewno wie o czym mówię :)
my mam wylaczyla nie jedną ososbę i nie z jednego schorzenia
mama teraz tyle na myśli na głowie (a to dlatego że siedzem sama w pokoju na ul.spadowej 2/10 :D – i moge pomyśleć sobie w spokoju o tym o czym chcę)
doweidzialam się że 4 wcielenia wcześniej babka ze strony mojej mamy rzuciła takie chasło…i to sprawioło że teraz jestem, niedobra-byłam-bo od wczoraj jestem inna

stwierdzilam ze nie potrafie juz pisac notek ani zadnego innego pamietnika…

to moja zyciowa porazka- dawno tego nie robilam moze to dlatego…

a szkoda bo fajnieby bylo gdybym miala taka pamiatke

1 kwietnia…. w tym dniu stalo sie cos czego sie obawaialm. jescze niedawno spiewalam slowa”i nie pozwol na to by ktos trafil w moje serce”

nie chcialam zeby ktos trafil… a jednak przed tym nie da sie uchronic

milosc czy cokolwiek pokrewnego trafia do nas w najmnije oczekiwanym czasie…i okolicznosciach

Ale osstnio myslalam sobie jak dobrze nie miec nic na glowie… ztn. zajac sie soba swoimi pasjami( tylko jakie sa moje pasje?)

znow pisze ta notke w szkole i nie moge sie skupic…

to nie ma sensu- nie uda mi sie nic sensownego napisac… wiec nie koncze tego!

ale jeszce tu wroce

nie lubie pisac tak na szybko i bez glebszego przemyslenia… ale nie mam po prostu do tego warunkow, jestem w szkole na waznych zajeciach i nie moge sie skupic…

zycie ciezko mnie doswiadcza-milosc najwazniesze pojecie w moim zyciu a jednak nie jest przyjemnoscia tylko cierppieniem

wydawalo mi sie ze cos co czlowiek naprawde lubi to tylko to sie liczy, a ze mna jst inaczej nie lubie cierpiec a towarzyszy mi to na kazdym kroku…( cos zamotalam:/) wszytsko dlatego ze nie moge sie skupic – pani profesor juz krzyczy a ja tak chcialam w tym momencie wyrzucic z siebie wszytskie smutki


  • RSS