lenqa blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2007

odeszłA

1 komentarz

kochana! Twoje dlonie, usmiech , smutna twarz, wlosy, zapach, szelest krokow… teraz wiem ile stracilam. To jaka bylas jest nie do opisania. zawsze bede Cie pamietac jaka najlepsza babunie pod sloncem. Bylas wyjatkowa. dla mnie bylas przykladem madczynej troski, spokoju, skromnosci… pamietam kazde wkakacje spedzone z Toba. Zawsze chetnie wracalam do Jakubowic w okresie wakayjnym. Pamietam kolorowe sniadanka w ktore wkladalas tyle pracy, smak pazonej herbaty przez Ciebie, pamietam tez jak pokazalas mi co to kogiel mogiel,”baczek”, jak zrobic ciasto drozdzowe. Umialas wszytsko. bylas jak wielka ksiega przepisow na pysznosci – by umilic sobie zycie zachwycajac podniebienie. Lubilas kwiaty a one lubioly Ciebie. Przyroda Cie zachwycala.( mam to chyba po Tobie) Smutno mi bez Ciebie. chociaz czuje ze bedziesz zawsze blisko mnie…. ze bedziesz czuwac nademna jak za zycia. pielegnjmy ta nasza milosc w niezbadany sposob. mam nadzieje ze kiedys , gdzies tam daleko -gdzie teraz jestes – spotkamy sie i bedziemy zyc w szczesciu i radosci :) kochana Babciu Marysio stowrzylas niesamowita rodzine. dalas nam cos co jest najwazniejsze w zyciu…


nie ma nic wazniejszego niz rodzina


zaluje tylko ze nie zdarzylam Ci o tym wszytskim powiedziec


kocham i caluje!


hmmM …
jest sobie zycie . jest z roku na rok starsze bardziej doswiadczone. gdy dojrzewa – zaklada rodzine… pozniej ta rodzina kolejna rodzine . to zycie stwarza niesamowite drzewo genealogiczne. wszyscy ciesza sie bawia, spedzaja ze soaba czas wolny i swieta nie zdajac sobie sprawy jakie zycie jest krotkie.
smierc . nadchodzi z nienacka lub meczy przed odejsciem roznymi chorobami! kazdy ccialby mrzec w spokoju, w swoim domciu nie cierpiac. ale czasem los sie nam sprzeciwia i daje nam ogromny bol na koniec. bol , niesnosny, narastajacy, „zjadajac” nas od wewnatrz. czego to spotyka tych dobrych ludzi… starych ktorzy niczego juz od swiata nie chca- jak tylko spokoju.

c.d.n.


  • RSS