czy widzisz?
czy widzisz czasem zciekające krople na oknie?
jak smutno wtedy jest?
 jak podobne są one do łez?…
wpatrujesz się w nie… i widzisz siebie…. zmartwioną , smutną , nieszcześliwą. 
Jak zmienić taki stan, jak wyleczyć się z takich ran?
To co mnie boli to te światy pustki lub niewoli.
Świat pustki, tesknoty…Jak bardzo może nas wypełnić drugi człowiek. Jak szybko możemy stać się tylko częścią całości?…
małą czastką bez której ”coś” przestaje istnieć.
Pusto … w sercu i wokoło. Bładzę jak to błedne koło.
Kiedy znajde ten lepszy czas? lepsze dni i sny?
Umierać jeszcze nie czas… muszę stare myśli puścić w las…
to już nie ja, nie ten sam świat.
Będę go upiekszać , cieszyś się nim oraz w nim mieszkać.
Przez bóle przechodzić czule…wtedy ma dusza się wzbogaci , a doświadczenie na stałe zapisuje
.

pisane przy Przemysław Gintrowski: deszcz