dreszcze przechodza przez moja skore. wszytskie uczucia tlumione w srodku , chca sie wydostac.
jakze smutne sa teraz moje dni, godziny, a nawet chociazby chwile. czuje sie bezradna w stosunku do tego co mnie spotkalo.
taki koniec, po prostu koniec – czegos co trwalo 4 lata – ahhh ciezko
jak zapomniec o nim skoro razem mieszkamy.
przypominam sobie dobre chwile a przez nie przeszywaja sie te zle… te najgorsze- te niewybaczalne.