To ja byłam na drodze
Ale Ty mnie nie widziałeś
Zbyt wiele świateł na zewnątrz,
Ale nigdzie tutaj
To ja byłam na drodze,
Wciąż mnie nie widziałeś
I błyszczące światła i eksplozje
Drogi i coraz bliżej
Pokonujemy dystans, ciągle nie razem
Jestem burzą, jestem cudem
I błyszczącym światłem, marą nocną i nagłą eksplozją
Nie wiem o co jeszcze poprosić,
Wypowiedziałam tylko jedno życzenie
To o tobie i słońcu,
Porannej gonitwie,
Historia mojego sprawcy ,
O tym, co mam i za co cierpię
Mam złote ucho
ucinam i kłuje
I co jeszcze tam jest??
Drogi i coraz bliżej,
Pokonujemy dystans, ciągle osobno…
Jeżeli jestem burzą,
Jeżeli jestem cudem
Czy będę mieć błyszczące światła, nocne mary i nagłe eksplozje?
Nie ma pomieszczenia gdzie mogę pójść,
Ty też masz tajemnice