lenqa blog

Twój nowy blog

kilometrY

2 komentarzy

czerwone niebo….pozniej czarne i znow niebieskie…zmienia kolor tak jak ja zmieniam mysli.
tylko z myslami jest tak ze nie wiem jakie beda…nie potrafie tego przewidziec jak przewiduje sie noc i dzien.
chociaz teraz czuje ze to uczucie jakie spotkalo mnie tydzien temu zmienia mnie… zaczynam znow sie cieszyc , poznawac, ineresowac, marzyc, snic…..
krótkie są dni….lecą jak chmury…leca leca i nagle rozplywaja sie….w zapomnienie uciekajac.
kotre dni zapamietamy ktorych nie? chcielibysmy pamietac dobre ale…..to nie my decydujemy-zawsze zostana w nas te zle.
swiat? chcemy widziec sens a widzimy bezsens.
chcemy…pragniemy…pozwolmy sobie na to by poniosla nas niezbadana moc. oddajac sie jej , oddajac sie losowi mozemy zmienic zycie na lepsze. nie koniecznie jest dobrze teraz- to tylko zludzenia

pisanE pzY : firsT statE  : reacH mE

silA

1 komentarz

sila milosci…
sila namietnosci,
sila uwielbienia
sila zniechecenia
sila slowa”zegnaj”….

ehhh wroce tu wieczorem bo nie umiem pisac w dzien….



cO jesT nA dniE megO sercA?


czesto rozwazam to pytanie…nie znam na nie odpowiedzi – jest zbyt trudne gdy konczy sie pewien etap zycia- etap kolejnej milosci.

twe serce jest juz zamkniete…
moje wciaz krwawi.
dazysz za sensem…
a ja czuje braki.
Ty uwazasz ze nic nie pozostalo…
moj zapal jeszcze nie umarl.
zagubiona jestem
ale nikt nie moze mnie odnalezc.

dlA BB

Brak komentarzy

Pozno juz…
jedno zasypia drugie sie budzi.
ktoremu pozwolic zyc dluzej?
jedno i drugie ma w sobie jakis sens …
 sens zycia niecodziennego.

zapalmy swiece…
a ogien ktorym zaswieca
bedzie nas rozgrzewal.

miedzy lubieniem a kochaniem….
coz jest w tej przepasci?
chce odkryc cos…
 czego nikt nie zdolal.

mlodym byc…
tak!! moge byc przy Tobie.
a ty? zostan przy mnie kim zechcesz…!
 ale wiem ze wybierzesz prawdziwe ”ja”.

uniesmy sie …


XxXxxxxxxxxxx

Brak komentarzy

moje istnienie… dla mnie nic nie warte. to nie te czasy mnie satysfakcjonuja. to nie w tych chwilach swiata sie znalazlam. jak to zmienic? nie chce tu byc. chce byc ”tam”.
ja sama nie zdolam zmienic calego swiata i nie mam tez nikogo , kto moglby mi w tych smutnych myslach pomoc. wydaje mi sie ze tylko ja mam takie mysli, ze to tylko ja rozwazam takie mozliwosci swiata.
napewno ktos kto teraz czyta nic nie rozumie- ja to toleruje bo niekiedy sama nie wiem co we mnie siedzi…

odeszłA

1 komentarz

kochana! Twoje dlonie, usmiech , smutna twarz, wlosy, zapach, szelest krokow… teraz wiem ile stracilam. To jaka bylas jest nie do opisania. zawsze bede Cie pamietac jaka najlepsza babunie pod sloncem. Bylas wyjatkowa. dla mnie bylas przykladem madczynej troski, spokoju, skromnosci… pamietam kazde wkakacje spedzone z Toba. Zawsze chetnie wracalam do Jakubowic w okresie wakayjnym. Pamietam kolorowe sniadanka w ktore wkladalas tyle pracy, smak pazonej herbaty przez Ciebie, pamietam tez jak pokazalas mi co to kogiel mogiel,”baczek”, jak zrobic ciasto drozdzowe. Umialas wszytsko. bylas jak wielka ksiega przepisow na pysznosci – by umilic sobie zycie zachwycajac podniebienie. Lubilas kwiaty a one lubioly Ciebie. Przyroda Cie zachwycala.( mam to chyba po Tobie) Smutno mi bez Ciebie. chociaz czuje ze bedziesz zawsze blisko mnie…. ze bedziesz czuwac nademna jak za zycia. pielegnjmy ta nasza milosc w niezbadany sposob. mam nadzieje ze kiedys , gdzies tam daleko -gdzie teraz jestes – spotkamy sie i bedziemy zyc w szczesciu i radosci :) kochana Babciu Marysio stowrzylas niesamowita rodzine. dalas nam cos co jest najwazniejsze w zyciu…


nie ma nic wazniejszego niz rodzina


zaluje tylko ze nie zdarzylam Ci o tym wszytskim powiedziec


kocham i caluje!


hmmM …
jest sobie zycie . jest z roku na rok starsze bardziej doswiadczone. gdy dojrzewa – zaklada rodzine… pozniej ta rodzina kolejna rodzine . to zycie stwarza niesamowite drzewo genealogiczne. wszyscy ciesza sie bawia, spedzaja ze soaba czas wolny i swieta nie zdajac sobie sprawy jakie zycie jest krotkie.
smierc . nadchodzi z nienacka lub meczy przed odejsciem roznymi chorobami! kazdy ccialby mrzec w spokoju, w swoim domciu nie cierpiac. ale czasem los sie nam sprzeciwia i daje nam ogromny bol na koniec. bol , niesnosny, narastajacy, „zjadajac” nas od wewnatrz. czego to spotyka tych dobrych ludzi… starych ktorzy niczego juz od swiata nie chca- jak tylko spokoju.

c.d.n.

czego w zyciu dokonac:>? kim byc ? jak zyc? zupelnie nie wiem – pustka… nie wiem , ale nie ma tez przyjaciela ktory by podpowiedzial. czuje sie sama , mala , bezradna na to jak toczy sie moj swiat. jak uczynic wszytsko lepszym:>? wolalabym zeby o sny byly moja rzeczywistoscia a rzeczywistosc snem. nie chce juz tak zyc. chce zeby kazdy dzien byl inny od poprzednich. chce cos zmienic ale potrzebuje pomocy.

interneT

2 komentarzy

za miesiac bede miala internet bede tu czesciej bywac… chcialabym cos napisac ale nie mam jak , troche zaniedbalam to miejsce …

1 komentarz

wielka miłość… dlaczego ktoś nazwał ją wielką? ja uważam, że miał rację. gdyby nie miłość moje życie nie miałoby sensu…. miłość jest dla mnie „wodą i chlebem” – mogę nią życ!! pięknie jest wstać rano pomyśleć że ktoś nas potrzebuje ..myśli o nas… chce spedzic z nami chwile…czasem mam do siebie zal o to , że jest ONA moją najwiekszą wartością w życiu bo kiedy ją tracę to tracę totalnie wsyztsko! zostaję sama i nie mogę sie pozbierać…. myślę że juz nigdy nie spotka mnie nic miłego, że życie będzie juz do końca moich dni takie szare.

jeśli cos nam nie wychodzi …. starajmy się nie trzymac tego na siłę przy sobie bo nie ma w życiu czasu na cierpienie. trzeba korzystać z kazdej chwili by móc być szczęśliwym…to nie prawda , że miłość jest jedną jedyną…. i że nie ma miejsca na kolejne…im wiecej doświadczeń w żwiazku tym bliżej tej prawdziwej.


  • RSS